BIP Powiatowa Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Elblągu

Europejski Tydzień Szczepień 2018

     

         Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Elblągu informuje, iż od 23 do 29 kwietnia 2018 r. obchodzimy Europejski Tydzień Szczepień kierowany i koordynowany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Światowa Organizacja Zdrowia zawarła podstawowe przesłanie Europejskiego Tygodnia Szczepień w haśle: Zapobiegaj. Chroń. Zaszczep. (Prezent. Protect. Immunize.). Stałym celem tej inicjatywy jest podkreślenie znaczenia szczepień dla ochrony przed chorobami zakaźnymi, którym można zapobiegać poprzez stosowanie tej formy profilaktyki. Celem szczegółowym tegorocznych obchodów jest podniesienie świadomości znaczenia szczepień wśród rodziców i opiekunów dzieci oraz pracowników służby zdrowia, polityków, decydentów i mediów.

         Z tej okazji 25 kwietnia 2018 r. w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – PZH odbędzie się  konferencja popularno-naukowa poświęcona szczepieniom. Jej uczestnicy będą rozmawiać na temat odry, postarają się wyjaśnić jak istotne jest utrzymanie stabilnej sytuacji epidemiologicznej jeśli chodzi o odrę w Polsce. Podejmą dyskusję na temat wyzwań jakie stoją przed Polską w związku z obecną sytuacją dotyczącą tej choroby  w Europie.

      

           Szczepienia przeciw chorobom zakaźnym były, obok antybiotyków, najdonioślejszym odkryciem w dziejach medycyny. Pozwoliły one na wyjątkowo skuteczne ograniczenie zachorowań i zgonów spowodowanych tymi chorobami. Jeszcze w okresie międzywojennym (lata 20-te i 30-te XX wieku), choroby zakaźne były w Polsce sprawcą ok. 70% zgonów. W latach 50-tych i 60-tych, groźne choroby zakaźne, takie jak ospa prawdziwa, odra, błonica, tężec, polio (choroba Heinego-Medina), dur brzuszny itp., były przyczyną wielu dramatów i tragedii, które bezpośrednio dotyczyły dzieci, a pośrednio rodzin tych dzieci. Dopiero wprowadzenie szczepień ochronnych na masową skalę, pozwoliło skutecznie ochronić dzieci przed infekcjami i zachorowaniami. Wartością dodaną do efektu indywidualnego – uzyskaniem odporności dzieci zaszczepionych, było osiągnięcie stanu tzw. odporności populacyjnej. Odporność populacyjna, którą uzyskuje się po zaszczepieniu co najmniej 95% populacji dziecięcej, obejmuje także dzieci nieszczepione, którym nie podano szczepionek z powodów zdrowotnych (przeciwwskazania indywidualne).

 

Choroby zakaźne nie eliminują się same!!!

            Jedyną chorobą zakaźną, którą po wprowadzeniu masowych szczepień udało się całkowicie wyeliminować, jest ospa prawdziwa. Nad pozostałymi chorobami udało się zapanować, ale tylko tam, gdzie wprowadzono i kontynuuje się szczepienia masowe (pełną kontrolę udaje się sprawować tam, gdzie co najmniej 95% dzieci jest zaszczepionych). Nadal jednak istnieją takie rejony świata, w których choroby zakaźne stanowią poważny problem zdrowotny.

            Do niedawna wydawało się, że posiadamy drugą skuteczną linię obrony (przynajmniej przeciw chorobom wywoływanym przez bakterie) – antybiotyki. Niestety do czasu. W ciągu ostatnich lat ujawniły się niepokojące skutki dostosowywania się bakterii do tych leków. Szczepy antybiotykooporne bakterii występują coraz częściej. Już w tej chwili mamy do czynienia z odmianami niektórych bakterii (np. niektóre prątki gruźlicy), które są oporne na prawie wszystkie, skuteczne dotąd, antybiotyki.

          Szczepienia, które jeszcze 20-30 lat temu nie wzbudzały żadnych wątpliwości, w chwili obecnej są wręcz demonizowane. Należy przy tym dodać, że w ciągu tego okresu preparaty były udoskonalane, zarówno w kierunku poprawy ich skuteczności jak i bezpieczeństwa. Wyniki profesjonalnych badań naukowych oraz wieloletnie obserwacje prowadzone w związku z nadzorem nad szczepieniami, sprawowanym przez Państwową Inspekcję Sanitarną, nie potwierdzają lub wręcz zaprzeczają wielu obiegowym, negatywnym opiniom na temat szczepień:

  1. Niezależne badania naukowe, przeprowadzone z zachowaniem prawidłowych zasad metodycznych takich badań, wykonane przez jednostki i naukowców o uznanej renomie, nie potwierdziły istnienia zależności pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Takie sugestie, traktuje się obecnie jako fałszerstwo i manipulację.
  2. Zawartość związku rtęci (tiomersal) w postaci zastosowanej w niektórych szczepionkach nie ma wpływu na zachorowania na autyzm. Ponieważ wszystkie doniesienia dotyczące podejrzeń negatywnego oddziaływania szczepionek są poważnie traktowane, sygnał ten spowodował wycofanie wielu preparatów zawierających tę substancję. Pomimo tego, obserwacje zachorowalności na autyzm nie wykazały żadnego spadku częstotliwości pojawiania się nowych przypadków tej choroby. Szczegółowe badania wykazały z kolei, że tiomersal, jako tzw. etylowana forma związku rtęci, nie kumuluje się w organizmie i wydalany jest z organizmu w ciągu kilku dni nie docierając do układu nerwowego. Badając populacje dzieci szczepionych i nieszczepionych szczepionkami zawierającymi tiomersal, jeszcze przed okresem wycofania części preparatów, nie wykazały żadnych różnic w częstości występowania autyzmu w obu grupach (szczepienie nie miało żadnego wpływu na zachorowanie). Nie mniej, w chwili obecnej w Polsce, stosowany dla dzieci jest tylko jeden preparat zawierający tiomersal.
  3. Szczepionki nie stanowią czynnika wywołującego alergie. W ciągu pierwszych tygodni i miesięcy życia, układ odpornościowy styka się po raz pierwszy z trudną do oszacowania liczbą antygenów. Podanie szczepionki, w tym także skojarzonej, nie wiąże się z żadnym „szokiem”, który spowodowałby nadczynność układu immunologicznego. Brak reakcji alergicznych, jako skutku ubocznego szczepień potwierdzają badania naukowe, które wykazały wręcz spadek częstości zachorowań na astmę i inne choroby alergiczne wśród dzieci szczepionych.
  4. Szczepienia nie powodują „przeciążenia” układu odpornościowego. Już w okresie noworodkowym układ ten ma wysoką sprawność „poznawczą”, chociaż nie ma jeszcze zebranych „doświadczeń”. Do jego prawidłowego rozwoju niezbędny jest kontakt z różnymi czynnikami stymulującymi, w początkowym okresie musi wytrzymać „nawałnicę” różnych antygenów. W tej sytuacji podanie szczepionki nie stanowi szczególnej i niebezpiecznej ingerencji. Ocenia się, że nawet podanie 10 różnych szczepionek, nie jest w stanie wykorzystać więcej niż 0,1 % „możliwości przerobowych” układu odpornościowego.
  5. Pomimo zmarginalizowania chorób zakaźnych w Polsce, objętych szczepieniami (!) kontynuacja tych szczepień, z zachowaniem wysokiego stopnia (>95%) wszczepialności, jest konieczna. Nieliczne przypadki zachorowań na te choroby są niezaprzeczalnym dowodem na to, że patogeny je wywołujące ciągle są obecne wśród nas. Jedynym czynnikiem hamującym ich ponowne rozprzestrzenienie jest utrzymywanie stymulowanej szczepieniami ochronnymi odporności indywidualnej i populacyjnej (granica skuteczności tej obrony oceniana jest jako ok. 95% zaszczepienia populacji). W ten sposób możemy także zapewnić ochronę dzieciom, które ze względu na różne uzasadnione przeciwwskazania zdrowotne nie mogą być zaszczepione. Należy także pamiętać, w dobie licznych wyjazdów wakacyjnych w rejony, gdzie z uwagi na brak zorganizowanego i konsekwentnie realizowanego programu szczepień, niektóre choroby zakaźne występują bardzo często. Pobyt w takim rejonie z dzieckiem nieuodpornionym oznacza bardzo wysokie ryzyko zachorowania.

        Troska o własne dziecko jest czymś zupełnie zrozumiałym. Zapewniam Panią, że troskę tę podziela także państwo jako instytucja, słusznie uznając, że zdrowe dzieci to zdrowi dorośli, a co za tym idzie zdrowe funkcjonowanie państwa. Wszystkie działania instytucji państwowych, zajmujących się szczepieniami, mają na celu tylko i wyłącznie ochronę zdrowia obywateli naszego kraju, w aspekcie zapobiegania groźnym chorobom zakaźnym. Są to przy tym działania wolne od jakichkolwiek wpływów i nacisków politycznych i biznesowych. Tryb wykazu preparatów spełnia wszystkie standardy związane z koniecznością zachowania obiektywizmu i niezależności. Działania te nie są nakierowane na korzyści budżetu Państwa, a wręcz przeciwnie, pociągają za sobą niemałe koszty. Koszty te, są jednak znikome w porównaniu z ceną, jaką należałoby zapłacić, gdyby korzystna obecnie sytuacja epidemiologiczna miała wrócić do stanu, jaki istniał przed wprowadzeniem systemu szczepień ochronnych.

           Nikt nie zaprzecza, że zastosowanie szczepionek może wywoływać określone reakcje organizmu. Jednakże cały system kontroli, sprawowany przez organy Państwa oraz niezależne instytucje naukowe, stanowi skuteczną obronę przed zastosowaniem preparatów mogących wywołać poważne skutki. Obowiązujący system prawny, poprzez kontrolę i natychmiastową rejestrację, przekazywanie informacji i profilaktyczne wstrzymywanie podawania podejrzanych preparatów, skutecznie chroni przed poważnymi skutkami. Liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych, zgłaszanych przez lekarzy pediatrów z Elbląga i Powiatu Elbląskiego, stanowi nikły ułamek procenta wykonywanych szczepień. Wśród tych zdarzeń, brak jest reakcji poważnych, a wszystkie z nich są oceniane jako lekkie, a więc przemijające w krótkim czasie, a co najważniejsze – nie pozostawiające żadnych trwałych skutków.

         Ponadto, upatrywanie w szczepionkach szczególnego zagrożenia, jest zastanawiające jeżeli weźmie się pod uwagę, że podobne, a często znacznie poważniejsze, skutki uboczne mogą teoretycznie występować po zażyciu innych, powszechnie i bezkrytycznie przyjmowanych farmaceutykach, środkach odchudzających, używkach itp.

Poszukiwanie wiedzy dot. szczepień w aspekcie bezpieczeństwa własnego dziecka jest faktem niezwykle pozytywnym. Jednakże budowanie opinii w sposób jednostronny doprowadza do wytworzenia opinii niezgodnej z rzeczywistością.

poniżej materiały infograficzne oraz informacja o stanie wyszczepialności w powiecie ziemskim i grodzkim Elbląg: